10 listopada 2013

Trudne sprawy i Soraya family fresh - Delikatność.

     Trudne sprawy? Nie, nie chodzi mi o ten program telewizyjny. Jestem Wam winna wyjaśnienia co do tego, ze blog przez przeszło miesiąc był zaniedbywany. Otóż zbiegło się wiele rożnych trudnych do ogarnięcia spraw. Jestem tu trochę winna tego całego zamieszania, bo mogłam być bardziej systematyczna ale na niektóre z nich nie miałam, żadnego wpływu. Zbiegło się pisanie pracy na Olimpiadę, rekolekcje w Skorzeszycach, brak dostępu do internetu i na koniec śmierć naturalna komputera - udało się go reanimować z pozytywnym skutkiem. Dostęp do internetowego światka mam od wczoraj ale to od dziś biorę się za porządki. Blog będzie działa jeszcze długo, bo nie jestem człowiekiem, który się poddaje.
Mam nadzieję, ze posty będę dodawać częściej, czasem będzie to na zasadzie automatycznego dodawania, bo za 2 tygodnie mam próbna maturę - muszę powtarzać i nadrabiać  materiał systematycznie (tak jest jak się tego nie robiło przez 2 lata), przygotowania do Olimpiady,studniówka się sama nie przygotuje - dlaczego?, ale będę się starać być z Wami jak najczęściej;) To tyle jeśli chodzi o wyjaśnienia. Zabieram się do pracy;)

Soraya, Family Fresh, Kremowy żel pod prysznic

Delikatność



Producent:
Soraya


Opis:
Family Fresh to wysokiej jakości produkty do mycia ciała doskonałe dla całej rodziny. Pielęgnują i nawilżają skórę, pozostawiając ją miękką i delikatną przez cały dzień. 
Delikatność - o łagodnym zapachu najpiękniejszych letnich kwiatów; zawiera ekstrakty z jedwabiu.

Cena:
Cena: 9zł / 500ml, 18zł / 1000ml


Moja opinia:
Żel kupiłam jadąc na wycieczkę do Pienin. Nie miałam wtedy jeszcze kłopotów z alergią, coś się zaczynało dziać ale nie sprawiało mi to trudności. Żel zamknięty jest w poręcznej butelce. Wylewa się tyle ile chcemy by się wylało. Ma gęstą konsystencję. Pieni się przywozicie. Chociaż w ciągu 3 dni zużyłam cała butelkę na całe ciało. To chyba nie jest dobry wynik? Z reguły nie korzystam z żelów do mycia ciała, bo często mnie uczulają - ten nie był wyjątkiem. Z łazienki wychodziłam cała zakatarzona i zakichana. Myje jak myje, nie czułam się po nim mega czysta. Ma ładny zapach. Dla mnie jest bardzo niewydajny i skoro mnie uczula to chyba nie jest  nim ok. Wolę żele z Nivea.



A może Wy mi coś polecicie? Coś co nie uczula?:)



8 komentarzy:

  1. Musi bardzo ładnie pachnieć :)
    Zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A moim zdaniem żel jest bardzo wdajmy! U mnie używa go cala rodzina i starcza na bardzo długo. Moje dzieci maja wrażliwa skore i ich nie uczula wiec moze po prostu nie polubił sie z twoja skora. Masz racje super się pieni, ma poręczną butelkę, wygląda bardzo ładnie. No i ten zapach - przepiękny. Cala łazienka jak i ciało pachną po użyciu po prostu nieziemsko! Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, najprawdopodobniej nie polubił się z moja skórą.
      Wszystko jest dla wszystkich lecz nie wszystko wszystkim służy;) Cieszę się, że Tobie i Twojej rodzinie przypadł do gustu;D

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Moje ulubione żele pod prysznic. Jestem z nimi związana od co najmniej roku. Kupuję wciąż nowe zapachy, więc absolutnie nie wieje nudą :) :). Super pachną , nie wysuszają skóry i sa bardzo wydajne. Teraz w mojej łazience gości skandynawska bawełna. Ślicznie pachnie bukietem polnych kwiatków.

    OdpowiedzUsuń
  4. W trzy dni? Ja, myjąc się dwa razy dziennie i nie żałując ilości tego żelu na gąbkę (czasem nawet ciężko mi tę gąbkę dokładnie wypłukać) zużywam jedną butelkę w miesiąc... No ,nieważne, ja tam go lubię :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic na to nie poradzę, ze lubię gdy się pieni;)

      Usuń

Mój blog to nie miejsce na reklamy.
Proszę uszanuj to.
Komentarze z linkami do blogów będę wrzucać do spamu i na takie blogi nie wchodzę.
Potrafię odszukać Twojego bloga.